PLASTIK CZY PAPIER? CZY JEST SENS ZASTANAWIAĆ SIĘ NAD TYM?

by in Nowości i trendy 29 grudnia 2018

150 MILIONÓW WORKÓW ROCZNIE

W czerwcu 2018 roku The Guardian pisał, że sieć sklepów spożywczych Morrisons (delikatesy w Wielkiej Brytanii) zastąpi torby z tworzyw sztucznych workami papierowymi. Spotkało się to z aplauzem wielu osób, które są zaniepokojone wpływem na środowisko „jednorazówek”. Jest to zrozumiałe i oczywiste – ten ruch ma zapobiegać zużyciu 150 milionów plastikowych toreb każdego roku. To 150 milionów worków, które nie będą składowane na wysypiskach ani w oceanach przez wieki (tak, tyle może zająć plastikowi proces rozkładu). Zdecydowanie popieramy ten ruch.

Jednak z drugiej strony zastępujemy 150 milionów plastikowych toreb 150 milionami papierowych. Czy jest to aż tak dobre dla środowiska? Zastanówmy się, ile drzew musi być wyciętych (nawet z upraw zrównoważonych), aby wyprodukować taką liczbę toreb. Zastąpienie jednorazowego plastiku papierem jednorazowego użytku powoduje jedynie zastąpienie jednego problemu drugim.

CO Z TYM PAPIEREM I PLASTIKIEM?

Mamy otóż sytuację, w której zwolennicy papierowego rozwiązania powiedzą, iż papier nadaje się do recyklingu i może nawet być kompostowalny (sprawdź to za każdym razem, bo nie każda torba papierowa podlega biodegradacji). Natomiast przeciwnicy zwrócą uwagę, że ilość energii i wody potrzebna do jego produkcji jest znacznie większa. Oczywiście produkcja papieru wymaga dużych ilości drzew.

Pozytywną stroną produkcji plastiku jest znacznie mniejszy ślad węglowy (tak, są też pozytywy). Nie mniej plastik sam w sobie jest sztucznym tworzywem wyprodukowanym przez człowieka (głównie z paliw kopalnych), co więcej istnieje na wieki. W trakcie procesu rozkładu substancje chemiczne przedostają się do środowiska (co zdarza się częściej, niż można sobie wyobrazić) i stanowią zagrożenie dla przyrody.

Na szczęście nie musimy debatować na temat wyboru papieru versus plastiku, ponieważ istnieje lepsze rozwiązanie. Zamiast używać jednorazowych produktów, bez względu na to, czy są to papier, plastik czy coś zupełnie innego, możemy przejść do produktów wielokrotnego użytku. A nawet całkiem się ich pozbyć!

JEDNORAZOWE JEST ZŁE

Produkty jednorazowego użytku utrwalają ciągły i niezrównoważony cykl produkcji, transportu, użytkowania i usuwania. Recykling pomaga, ale sam proces recyklingu zużywa energię i nie eliminuje konieczności produkowania kolejnych  worków lub butelek czy innych jednorazówek. Recykling butelki na wodę do np. materiału izolacyjnego może być lepszy niż umieszczenie jej na składowisku odpadów, ale nie zmniejszy to zapotrzebowania na więcej butelek. A na butelki wielorazowego użytku już tak. Za każdym razem, gdy uzupełniamy nasze butelki ze stali nierdzewnej lub szklane, ograniczamy produkcję plastiku.

NASZE MAMY I BABCIE BYŁY SUPER EKOLOGICZNE

Wróćmy do potrzeby posiadania toreb czy worków. Czy wiesz, że większość produktów nie potrzebuje opakowania? Ziemniaki, cebula, marchew, papryka, banany – wszystko to można włożyć bezpośrednio do koszyka. „Ale kosze są brudne” powiecie. Załóżmy, że to prawda. Czy jednak nie umyjesz tego produktu zanim go użyjesz? Co więcej weź pod uwagę, iż ten produkt został zebrany, zapakowany, załadowany na ciężarówkę, posortowany i prawdopodobnie dotykany przez wielu klientów, zanim dotarł do Twojego koszyka. Wrzucenie go do plastikowej torby nie będzie miało większego znaczenia. Produkty wymagające opakowania, jak sałata, winogrona, grzyby, produkty luzem, takie jak fasola, ziarna, nasiona i orzechy, świetnie nadają się do zapakowania w torby wielokrotnego użytku. Wiele sklepów na pewno wytaruje Ci wagę, jeżeli obawiasz się doliczenia wagi Twojego woreczka do ceny produktu.

Ograniczenie użycia plastiku jest godnym podziwu i ważnym celem. Zanieczyszczenia plastikiem stanowią realne i poważne zagrożenie dla środowiska. Ale upewnijmy się, że w naszym podekscytowaniu ruchem plastic free, nie brakuje nam szerszego spojrzenia. Jeśli naszym ostatecznym celem jest bardziej zrównoważone społeczeństwo, nie możemy zawęzić swojego podejścia do mniejszego zła. Powinniśmy drążyć temat i stosować to, co najlepsze i warte naśladowania. Jednorazowe nie jest zrównoważone. Jeżeli już wybieramy papier, sprawdźmy czy ten papier nadaje się do recyklingu, gdy nie możemy go ponownie wykorzystać.

Trzy przedmioty jednorazowego użytku, których możesz unikać, niezależnie czy są z papieru czy z plastiku:

1) woreczki na produkty – pomiń je lub wybierz torby wielokrotnego użytku, np. bawełniane

2) torby na zakupy – wybierz wielokrotnego użytku, jest ich wiele i dostępne wszędzie, często składane do bardzo małych rozmiarów, żeby zawsze były pod ręką

3) słomki – pomiń je (chyba najlepsze rozwiązanie) lub skorzystaj z alternatywnych rozwiązań wielokrotnego użytku, takich jak bambus, stal nierdzewna lub szkło.

Kamilla Stańczyk

właścicielka Eco and More, architekt krajobrazu, mama dbająca o przyszłe miejsce życia swoich dzieci

One Comment
  1. Ja uważam, że ludzkość już tak zapędziła się w chciwości bez limitu, że zaròwno i drzewa i Żywioł metalu, z których są pieniądze mogą mòwić stop, tym bardziej, że nasze życie też spisywane na papierze, czyli na drzewach, trudno wybrnąć, drzewa rządzą, bo nimi na swòj sposób jesteś i słyszą wszystko, bo żyją i chcą żyć, nikt nie chce śmierci, logiczne. Skoro tak produkujemy śmieci, to może jest taki sposób recyklingu plastiku do formy papieropodobnej trwalszej niż to co jest i niby ma wartość, też energii drzew, można w jednej chwili podrzeć i spada wszystko do zera niestety. Realną prawdziwą wartością jest żywa przyroda, na jej widok masz uśmiech zawsze, no i realną wartością jest żywy człowiek, który zawsze utrzymuje pewnie rodzaj ròwnowagi w kosmosie, niemądre jest myślenie, że jak ktoś siedzi czy leży to nic nie robi,czy otępiały tzw. czy nie. Dobre te recyklingi, bo też masę medytacji do naszej planety jest, a żeby nas szanowano to i my musimy szanować, bo zatarła się bardzo wszelaka etyka, nie wiemy kto to unicestwiać, czyżby drzewa, bo ich nie szanujemy, a czysta miłość to czysta miłość, mòwimy że je kochamy, a co robimy jako pośrednicy czy wspòłwinni ich mordu, aż łzy cisną się do oczu, one też tak czują i mam też wrażenie, że przez to milczą jak zaklęte groby, za swoich braci czy siostry. Tej prawdzie nikt nie jest w stanie zaprzeczyć nigdy, bo mordu się nie wybacza nigdy, to podstawowa zasada prawa i życia, i sprawiedliwości i odpowiedzialności. Jest mi bardzo przykro, bo czyję się wspòłwinna tej zbrodni i nie radzę olać tej sprawy, chyba że chcemy być katami dalej.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *