BYĆ lohas-em

BLOG o zdrowym stylu życia i respektowaniu zasad zrównoważonego rozwoju

Certyfikaty dla kosmetyków i środków czystości cz. 1

Prezentujemy Państwu cykl artykułów na temat certyfikatów wydawanych dla kosmetyków oraz środków czystości. Naszą przygodę rozpoczniemy od krótkiego przewodnika, co w ogóle trzeba zrobić, aby dopuścić kosmetyk do obrotu. Z czasem będziemy pisać o ekologiczności, naturalności i tradycji. Czym to się różni i dlaczego warto zwracać na to uwagę? Czego szkać w oznakowaniu takich produktów?
Zakończymy pisząc o składnikach dopuszczonych i nie dopuszczonych w poszczególnych rodzajach kosmetyków. Zapraszamy do lektury.

Papierologia czasem jest konieczna….

Liczba nowych lokalizacji, gdzie można zakupić produkty ekologiczne, zdrowe, organiczne, naturalne itp. rośnie bardzo szybko. Rośnie też świadomość konsumenta, który szuka na tak nazwanych produktach potwierdzenia ich ekologiczności, naturalności czy organiczności. Temat żywności jest mniej więcej opanowany przez odbiorców. Znacznie gorzej ma się sytuacja na rynku kosmetyków czy środków czystości. Tutaj nie będąc chemikiem lub chociażby osobą z zacięciem laboratoryjnym trudno zweryfikować składy i stwierdzić czy dany produkt może mieć niepożądane działanie lub czy po prostu został wykonany zgodnie ze standardami.

A skąd te standardy brać?

 Podstawowym europejskim dokumentem stanowiącym o zasadach produkcji kosmetyków, ich bezpieczeństwa, znakowania itp. jest Dyrektywa  76/768/EEC z 27 lipca 1976, natomiast metody pobierania próbek i badania kosmetyków określono aż w siedmiu dyrektywach i to ze zmianami, które wynikają głównie z rozwoju naukowego i technicznego wymuszającego dokonywanie zmian.

Dokumentami, które wprowadzają te dyrektywy do prawa polskiego są: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie określenia procedur pobierania próbek kosmetyków oraz procedur przeprowadzania badań laboratoryjnych (Dz.U. nr 9 poz. 107 z 2003 r.) i Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lipca 2004 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia procedur pobierania próbek kosmetyków oraz procedur przeprowadzania badań laboratoryjnych (Dz.U. nr 206 poz. 2106 z 2004 r).

Potem są jeszcze prawa dotyczące wprowadzenia kosmetyku do obrotu  – ustawa z dnia 30 marca 2001 roku o kosmetykach (Dz.U. Nr 42, poz. 473 ze zm.). Ustawa stanowi wdrożenie do prawa polskiego dyrektywy z dnia 27 lipca 1976 roku (76/768/EWG ze zm.)

Producent („przedsiębiorca, który wytwarza i wprowadza kosmetyk do obrotu, albo który wprowadza kosmetyk do obrotu, a także jego przedstawiciel oraz każda osoba, która występuje jako wytwórca, umieszczając na produkcie lub dołączając do niego swoją firmę, znak towarowy lub inne odróżniające oznaczenie; za producenta uważa się także importera”) wprowadzając kosmetyk na polski rynek musi zgłosić produkt dzień przed wprowadzeniem do obrotu do Krajowego Systemu Informowania o Kosmetykach (KSIoK).

Obowiązki producenta związane z wprowadzeniem kosmetyku do obrotu to: skompletowanie dokumentacji produktu, zgłoszenie kosmetyku do Krajowego Systemu Informowania o Kosmetykach udostępnianie odpowiednich informacji organom kontroli zapewnienie publicznego dostępu do składu i przypadków zachorowań
Polecam przeczytać: http://www.kosmetyczni.pl/pdf/wprowadzenie_kosm_do_obrotu.pdf

 Dokumentów, które trzeba przeczytać i znać przed wprowadzeniem kosmetyków, jest naprawdę sporo.

Naturalna pielęgnacja

Kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w ciąży, nasza świadomość często zmienia się. Staramy się wtedy bardziej dbać o siebie bo wiemy, że wszystko co przyjmujemy otrzymuje również nasze przyszłe dziecko. Nieczęsto zdajemy sobie sprawę, że nie tylko żywność, którą jemy ma wpływ na nas i na nasze dziecko. Również kosmetyki i substancje w nich zawarte przenikają przez skórę. Dlatego warto zadbać o bezpieczną pielęgnację siebie i dziecka w tym szczególnym okresie i kontynuować dobre nawyki, już po tym jak dziecko przyjdzie na świat.

Najważniejszymi kryteriami przy wyborze kosmetyków są składniki oraz certyfikaty. Substancje, których powinno się unikać w kosmetykach to przede wszystkim:

-SLS oraz SLES, odpowiedzialne za pienienie się kosmetyku są potencjalnie rakotwórczymi substancjami

-pochodne ropy naftowej, używane w kosmetykach ze względu na niską cenę. Kryją się często pod nazwami takimi jak parafina, która wytwarzana jest z resztek po destylacji ropy naftowej. Parafina jest odpowiedzialna za blokowanie porów skóry. Zapobiega to wchłanianiu się składników aktywnych z kosmetyku (co czyni kosmetyk prawie bezużytecznym). Dodatkowo nasza organizm nie jest w stanie jej wydalić więc na stałe magazynuje się w ciele. Prawie wszystkie olejki dla dzieci zawierają ten składnik.

-PEGi które sprawiają, że skóra staje się coraz bardziej cienka i przepuszczalna

-silikony, sztuczny składnik , który latami gromadzi się w ciele człowieka.

– parabeny, które są związkiem chemicznym niszczącym naturalną barierę skóry. Wielokrotnie używając kosmetyków zawierających te substancje nasza skóra traci ochroną barierę. Parabany są również posądzane o działanie rakotwórcze.

-syntetyczne barwniki i zapachy, odpowiedzialne za uczulenia i zaczerwienienia skóry. Podczas ciąży oraz karmienia naturalnego skóra mamy może stać się bardziej wrażliwa i negatywnie zareagować na te substancje.

Jak wybrać prawdziwie naturalne i ekologiczne kosmetyki? Na rynku obecnie jest dużo kosmetyków które w nazwie mają „BIO” lub „naturalny” a niewiele mają wspólnego z naturą, Czasami w takich kosmetykach tylko jeden składnik jest naturalny a pozostałe niewiele różnią się od kosmetyków tradycyjnych. Dlatego należy wybierać kosmetyki z certyfikatami. Najbardziej rozpoznawalnymi certyfikatami są: Soil Association, Ecocert, BDIH i CosmeBio. Te certyfikaty dają gwarancję, że w kosmetyku nie znajdują się potencjalnie nieprzyjazne dla skóry składniki.

Kosmetyki organiczne stają się coraz bardziej przystępne dla każdej z nas. Żele pod prysznic marki np. Bentley Organic można już kupić za 22 zł a balsam nawilżający do skóry za 39 zł. To niewiele więcej niż cena konwencjonalnego kosmetyku.

Warto zadbać o siebie i dziecko naturalnie, z poszanowaniem dla siebie i środowiska. W ten sposób nasza skóra zostanie odżywiona naturalnymi składnikami, które przenikną do wewnątrz, żeby zadbać o nas w najlepszy możliwy sposób.

 

Ekologiczne sprzątanie. Warto?

Ekologicznie-czysto i skutecznie,

Odgłos małych bosych nóżek biegnących po drewnianej podłodze rano, nosek odciśnięty na szybie przez dziecko wyglądające na zewnątrz, pozornie błahe codzienne czynności, ale czy wiemy czego dotyka w tym czasie nasze ukochane dziecko? Toksyczna mieszanka substancji chemicznych, pozostałość po nieskazitelnej czystości, którą chcieliśmy ofiarować naszym dzieciom.

Na rynku mamy obecnie do wyboru niezliczoną liczbę środków czystości i detergentów. Czy wiemy jednak, że stosując te środki nie tylko negatywnie wpływamy na środowisko naturalne, ale również przyczyniamy się do pogorszenia naszego samopoczucia, np. dzięki obecności chloru w preparatach czyszczących, który ma negatywny wpływ na układ nerwowy, zwiększamy alergię i podrażnienia, oraz ilość substancji toksycznych w organizmach naszych rodzin? Żeby zauważyć negatywny wpływ środków czystości na skórę wystarczy spojrzeć na dłonie po użyciu płynu do mycia naczyń.

Jako rodzice, mamy wybór. Jeżeli cenimy sobie wygodę i bezpieczeństwo naszych dzieci, warto sięgnąć po ekologiczne środki czystości.

Czego nie zawierają ekologiczne środki czystości:

-Surowców petrochemicznych, czyli pochodnych ropy naftowej

-Syntetycznych środków zapachowych (wysoko alergizujących)

-Syntetycznych konserwantów (alergizujących)

-Fosforanów (głównie odpowiedzialnych za zabijanie flory wodnej oraz niszczących naturalną barierę ochroną skóry)

-Wybielaczy optycznych (osiadają na skórze i dopiero po tym jak naskórek zostaje zastąpiony nowym, są eliminowane ze skóry)

-Chloru (podrażniającego system nerwowy)

-Tłuszczu zwierzęcego oraz pochodnych z martwych zwierząt

Ekologiczne środki czystości oparte są na roślinnych i mineralnych składnikach oraz eterycznych olejkach.  Dodatkowo są w 100% biodegradalne, wliczając w to opakowanie.

Obecnie każdą cześć mieszkania, możemy posprzątać przy pomocy ekologicznych produktów.  Takie produkty są często droższe ale zazwyczaj zużywamy ich mniej. W naszej szafce zamiast 20 różnych płynów może znaleźć się ekologiczny uniwersalny płyn do czyszczenia powierzchni, który skutecznie usunie różne zabrudzenia w kuchni czy pokoju, np. Bentley Organic antybakteryjny płyn do czyszczenia powierzchni ,uniwersalny Eco Cleaner firmy Attitude czy pietruszkowy płyn firmy Earth Friendly Products. Bardzo wydajnymi środkami piorącymi są np. kule do prania na 150 lub 1000 prań lub orzechy piorące, który opakowanie często wystarczy na okres 1 roku.

W gamie produktów ekologicznych znajdziemy również płyny do mycia naczyń, toalet, do łazienek, podłóg, szyb a nawet mydła do rąk.

Czy takie produkty są skuteczne?

Ekologiczne produkty czyszczą równie skutecznie co ich tradycyjne odpowiedniki. Znaczącą różnicą jest zapach przy czyszczeniu. Np. po umyciu toalety ekologicznym płynem do toalet, zamiast zapachu chloru w powietrzu pojawi się zapach cytrusów.  Ekologiczne środki czystości przechodzą rygorystyczne testy potwierdzające ich skuteczność oraz bezpieczeństwo dla zdrowia i środowiska.

Czy można sprzątać ekologicznie domowymi sposobami?

Jeżeli nie mamy w danym momencie dostępu do ekologicznych środków czystości , zawsze możemy użyć np. sody oczyszczonej do sprzątania. Jest ona uniwersalnym, naturalnym środkiem czystości. Soda sprawdza się przy czyszczenia toalet, jako dodatek wybielający do prania, środek likwidujący nieprzyjemne zapachy w lodówce, znakomicie usuwa wapienne osady na kranach oraz w połączeniu z octem udrażnia rury. Jest tania, ekonomiczna więc warto mieć ją pod ręką. Kolejnym sprzymierzeńcem jest ocet, dzięki któremu nasze okna i lustra mogą ponownie zabłysnąć.  Wystarczy dodać dwie łyżeczki do butelki z ciepłą wodą i rozpryskiwaczem.

Ekologiczne środki czystości są przyjazne środowisku, nie zabijają flory wodnej oraz są łagodne dla rąk. Czy nie warto chemii w domu zastąpić ekologicznymi środkami czystości? Podziękują Ci za to Twoje dzieci i wnuki.

Bezpieczna wyprawka

Bezpieczna ekologiczna wyprawka już dostępna w sklepach online „smyk”

Przygotowanie odpowiedniej wyprawki w momencie, gdy zalewa nas masa produktów niepewnej jakości, to bardzo trudne zadanie. Rodzice czasami nie zdają sobie sprawy z tego, jak szkodliwe dla zdrowia dziecka są nasiąknięte substancjami chemicznymi pieluszki jednorazowe czy kosmetyki lub jak ważny jest materiał, z którego wykonano ręcznik, którym otulamy nasze dziecko. Na szczęście istnieją rozwiązania alternatywne,
pozwalające na  uniknięcie lub znaczne zminimalizowane szkodliwego oddziaływania różnych środków na organizm dziecka i dodatkowo pozwalające na ochronę środowiska, w którym żyjemy.

Najważniejszym wyborem, przed jakim staje współczesna mama, są pieluszki, które dziecko będzie nosiło. Z żadnym innym elementem wyprawki, dziecko nie będzie miało tak bliskiej styczności, jak z pieluszką, którą będzie nosić przez 24 godziny przez okres
1.5 roku-2 lat (od 13,000-18,000 godzin!).

W pieluszkach jednorazowych znajdują się substancje, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka. Poczynając od dioksyn (substancja rakotwórcza, rezultat wybielania pieluszek chlorem) po absorbujący żel, poliakrylany i perfumy. Dużo zdrowszym wyborem jest stosowanie pieluszek wielorazowych. Mamy mają tutaj bardzo duży wybór w zależności od preferencji i możliwości finansowych. Niezależnie na które
rozwiązanie się zdecydujemy, korzystając z pieluszek wielorazowych, będziemy
nie tylko chronić dziecko przed szkodliwymi substancjami, ale dodatkowo zaoszczędzimy od 50-60% w porównaniu z kosztem pieluch jednorazowych.

Nowoczesne pieluszki wielorazowe kształtem przypominają pieluszki jednorazowe i w podobny sposób są zakładane na pupę dziecka. Pieluszki pierze się w pralce w temperaturze od 30-60 stopni. Nie trzeba ich prasować lub gotować. Dodatkowo pieluszki cieszą oczy rodziców i znajomych. Są kolorowe i modne. A dzieci po prostu je lubią.

Jeżeli z jakiegoś powodu, mama nie chce zdecydować się na pieluszki wielorazowe, na rynku dostępne są  ekologiczne pieluszki jednorazowe. Nie zawierają one szkodliwych substancji, natomiast ulegają biodegradacji w odpowiednich warunkach (kompostownik). Takie pieluszki są bardzo delikatne dla skóry dziecka, nie podrażniają jej i mogą być stosowane również u dzieci z atopowym zapaleniem skóry. W ich składzie nie znajdziecie chloru czy lateksu, sztucznych substancji zapachowych czy benzoesanów.

Kolejnym produktem, z którym skóra dziecka będzie miała bardzo dużo styczności, są chusteczki nawilżające. Masowo produkowane chusteczki często zawierających takie substancje jak alkohol lub pochodne ropy naftowej i  potrafią
podrażnić skórę dziecka. Zamiast nich mama może zdecydować się na używanie bawełnianych lub bambusowych (antybakteryjnych) myjek wielorazowych. Takie myjki wystarczy namoczyć w ciepłej wodzie, żeby oczyścić pupę dziecka. Można je też używać w czasie kąpieli. Na wyprawy/wyjazdy polecamy organiczne chusteczki, które wyprodukowane są na bazie naturalnych składników.

Wybierając kosmetyki do pielęgnacji dziecka, trzeba pamiętać, że im mniej ingerencji, a w szczególności styczności z kosmetykami zawierającymi parabeny, perfumy, alkohol, tym lepiej dla skóry dziecka.

Substancje, których powinna unikać w kosmetykach ekomama to:

-parabeny, czyli konserwanty chemiczne odpowiedzialne między innymi za niszczenie osłony antybakteryjnej skóry.

-parafina (paraffin/mineral oils)-oleje pochodzące z ropy naftowej. Najczęściej odpadki z procesu destylacji ropy. Nasz organizm nie potrafi ich wydalić i na zawsze magazynują
się w ciele.  Czy wiesz, że są używane w kosmetykach dla dzieci z uwagi na niską cenę? Zawiera je prawie każdy olejek dla dzieci. Ta substancja jest też często używana w chusteczkach nawilżających.

-SLS/SLES, czyli SLS (Sodium Lauryl Sulfate) oraz SLES (Sodium Laureth Sulfate), czyli środki które powodują pienienie się kosmetyku, np. szamponu czy żelu do mycia. Są również stosowane w chemii gospodarczej i przemysłowej np. do czyszczenia silników. Mogą być drażniące dla delikatnej skóry dziecka.

-PEG, który osłabia warstwę ochronną skóry i może powodować alergie. Do jego produkcji używa się bardzo szkodliwego gazu.

Wybierając kosmetyki organiczne dla dziecka, warto sprawdzić certyfikat . Mama powinna szukać znaku „Soil Association” lub „Ecocert”.  Te certyfikaty gwarantują, że kosmetyk został wyprodukowany z użyciem naturalnych składników, że nie zawiera w sobie substancji wymienionych powyżej oraz, że duża cześć składników jest nie tylko naturalna ale pochodzi z kontrolowanych upraw ekologicznych, na których nie używa się pestycydów. Kosmetyki posiadające te certyfikaty są kontrolowane przez niezależne instytucje certyfikujące.

Na spacery, na ukojenie, do usypiania i przemieszczania, polecamy natomiast chusty i nosidełka miękkie/ergonomiczne. Takie nosidełka pozwalają dziecku na odpowiednią pozycję. Dziecko nie „wisi”, ale jego kręgosłup jest odpowiednio podparty. Dodatkowo nóżki zachowują fizjologiczną pozycję żabki. Chusty oraz nosidła miękkie/ergonomiczne nie tylko ułatwią poruszanie się mamie z dzieckiem, ale pozwolą dziecku na nieprzerwane poczucie bliskości, którego tak bardzo potrzebuje. Bolączką cywilizacji i
pierwszych miesięcy życia dziecka są kolki, które dotykają co trzecie dziecko w
Europie Zachodniej. Medycyna jednoznacznie nie jest w stanie określić źródła
kolek. Czasami przypisuje się je do wzdęć żołądka, innym razem do „nieprzystosowania” dziecka do środowiska zewnętrznego. Nosząc dziecko w
chuście lub nosidełku ergonomicznym mama ogranicza nadmiar bodźców ze środowiska, masuje w naturalny sposób jego brzuszek i daje poczucie bliskości, którego dziecko nie zaznałoby w wózku.

Życząc udanych chwil w oczekiwaniu na cud narodzin.

Powitanie

Witamy na naszym blogu, który, mamy nadzieję, będziecie tworzyć razem z nami. Chcemy opowiedzieć Wam o naszych produktach, o przygodach związanych z poznawaniem tego, co właściwie kiedyś znał każdy człowiek. Będziemy relacjonować Wam, co słychać na innych blogach, stronach, w świecie. Potrzebujemy do tego WAS! Trzymamy kciuki za powodzenie tego projektu i liczymy na Was. Będziemy się odwdzięczać, więc bądźcie z nami.